Przyjaciele

W niewielkim pokoju przy okrągłym, drewnianym stole, siedział mężczyzna w mundurze kanadyjskiego lotnika. Przed nim leżała kartka listowego papieru do połowy zapisana rzędami smukłych, lekko pochylonych liter.
Z zewnątrz dobiegł odgłos silników startującego samolotu. Mężczyzna odruchowo spojrzał w okno i gdy w szybie zobaczył swoje odbicie wydało mu się, że patrzy na obcego człowieka. Od tamtej pamiętnej nocy minęło już kilkanaście miesięcy, a on nadal nie mógł się przyzwyczaić do swojego zmienionego wyglądu.
Po chwili ocknął się z zamyślenia i wrócił do pisania. „Wierzę, że boska opatrzność ocaliła mnie po to, abym mógł opowiedzieć co się wtedy wydarzyło i aby wszyscy dowiedzieli się o odważnym człowieku, który dla ratowania przyjaciela nie zawahał się poświęcić własnego życia…”.

Odrestaurowany Lancaster MK X z oznaczeniami kanadyjskiego 419 Dywizjonu Łosi

Odrestaurowany Lancaster MK X z oznaczeniami kanadyjskiego 419 Dywizjonu Łosi (źródło Wikipedia)

Czytaj dalej

Człowiek, który ważył się na wiele

wagon

W takich wagonach Niemcy przewozili więźniów do obozów koncentracyjnych. Widoczny na zdjęciu egzemplarz jest eksponatem muzealnym w jednym z obozów w Niemczech. (źródło Wikimedia)

„Mówią, że zbyt kocham dzieci, a ja uważam to za najpiękniejszą cechę mojego charakteru”.
Kazimierz Zielke

Był 16 styczna 1943 roku. Okupowana Warszawa. Właśnie minęła godzina 19 gdy w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Wareckiej 9 zadzwonił telefon.
- Słucham?
- Z Pawiaka przewożono na dworzec transport zakładników. Jakaś kobieta wyrzuciła gryps prosząc znalazcę by zadzwonił pod ten numer i zawiadomił domowników.
Słuchawkę odłożono, połączenie zostało przerwane.
Tak zaczyna się historia, która udowadnia, że dla kogoś kto ratuje własne dziecko nie ma rzeczy niemożliwych. Historia człowieka, którego czyn miał tak nadzwyczajne następstwa, że było o nim głośno w okupowanej Warszawie. Człowieka, który „ważył się na wiele”.
Czytaj dalej

Te wspaniałe kobiety… Magdalena Grodzka-Gużkowska – „miałam szczęście”

W styczniu 2009 roku w Instytucie Yad Vashem podczas uroczystości wręczenia medalu „Sprawiedliwy wśród narodów świata” Magdalenie Grodzkiej-Gużkowskiej, wzruszony starszy mężczyzna o niebieskich oczach powie - „Zapamiętałem blond anioła. Wtedy, nocą 1943 w Warszawie, pokazała mi gwiazdy za oknem: że to duszki, które będą nade mną czuwać. I że teraz musi już wyjść, bo jest godzina policyjna.”

Czytaj dalej

Te wspaniałe kobiety… Zofia Rapp – nieprawdopodobna historia nieprzeciętnej kobiety

Można by tę opowieść rozpocząć często używanym frazesem – „Jej życie to gotowy materiał na film sensacyjny”. Problem polega na tym, że po obejrzeniu takiego filmu, większość z nas doszłaby do wniosku, iż scenarzystę zbytnio poniosła fantazja.

Czytaj dalej

Prawdziwa historia „Parszywej dwunastki” czyli… „Parszywa trzynastka”

„Parszywa dwunastka” (The dirty dozen) – jest literacką i filmową fikcją, jednak inspiracją dla autora powieści, a późnej twórców filmowego hitu, była historia legendarnego oddziału komandosów znanego, jako „Parszywa trzynastka” (Filthy Thirteen).

Spadochroniarze z plutonu Filthy Thirteen przed odlotem do Normandii. Od lewej: Joseph Oleskiewicz, George Radeka, Jack Agnew, James F. Green, Robert Cone (opis na podstawie: www.forum.101airborne.pl)

Czytaj dalej