Heil Schicklgruber !!!

7 czerwca 1837 roku Maria Anna Schicklgruber - czterdziestodwuletnia, niezamężna kobieta, pochodząca z chłopskiej rodziny, urodziła chłopca, któremu dała na imię Alois.Nikt wówczas nie mógł przypuszczać, że syn Aloisa, Adolf rozpęta szaleństwo, które niemal całą Europę zmieni w pole bitwy, milionom ludzi przysporzy cierpień, a kolejne miliony pozbawi życia.Czy historia obrałaby tak tragiczny w skutkach kierunek, gdyby ambitny prowincjonalny urzędnik, na jakiego zdołał wybić się Alois Schicklgruber, nie postanowił zmienić swojego pospolitego – jak określi je później jego syn – nazwiska?

Najdłuższa bitwa II wojny światowej

Winston Churchill miał prawo być w złym humorze. Był koniec lipca 1944 roku i armie Aliantów już dawno opuściły plaże Normandii, w pogoni za rozbitymi niemieckimi dywizjami, zbliżając się do stolicy Francji. Wszystko układało się po myśli Sprzymierzonych i brytyjski Premier nie miałby powodów do niepokoju, gdyby nie ostatnie raporty wywiadu i analizy naukowców. Powód bezsennych nocy Premiera miał czternaście metrów długości, ważył trzynaście ton i swoim kształtem przypominał wielkie cygaro. Olbrzymia rakieta Vergeltungswaffe-2 (broń odwetowa Nr 2) potrafiła osiągnąć pułap prawie 90 tys. metrów i prędkość dochodzącą do 5500 km/h, co powodowało, że obrona przeciwlotnicza była wobec niej bezradna. 
Według zapewnień angielskich analityków siła wybuchu tonowej głowicy jaką przenosiła rakieta V-2 zdolna była zrównać z ziemią cały kwartał londyńskiej ulicy. Wkrótce miało się okazać, że szacunki nie były przesadzone i niszczycielska siła najnowszej Wunderwaffe Hitlera przewyższała wszystko czego do tej pory londyńczycy zdążyli doświadczyć podczas tej wojny, włącznie ze znanymi im już bombami latającymi V-1.

Bomba latająca V-1

Zamach w Sarajewie – iskra rzucona na beczkę prochu

Było słoneczne niedzielne przedpołudnie kiedy młody, ciemnowłosy chłopak, wyciągnął z kieszeni marynarki pistolet i oddał dwa strzały. Nazwano je później iskrą rzuconą na beczkę prochu. Iskra ta zapoczątkowała krwawe czteroletnie szaleństwo, jakiego Europa jeszcze do tej pory nie znała.

arcyksiążę Franciszek Ferdynand z żoną

Czytaj dalej

Rotmistrz Witold Pilecki – żołnierz niezłomny

Wkrótce mija 110 rocznica urodzin człowieka, którego Brytyjski historyk profesor Michael Foot w swojej książce „Six Faces of Courage”, zaliczył do grona sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu podczas II wojny światowej. Potępiony i skazany w PRL-u na zapomnienie, w ostatnich latach doczekał się zasłużonej rehabilitacji. Jego historia przestała być nieznana, a on sam, po kilkudziesięciu latach niebytu, przestał być „zapomnianym bohaterem”. Po co w takim razie ten wpis? Po prostu uznałem, że w rocznicę urodzin człowieka o tak niepowtarzalnym życiorysie, nie sposób o Nim nie wspomnieć.

Kazimierz Leski „Bradl”

We wtorek 6 czerwca 1944 roku na normandzkich plażach lądują alianckie oddziały. Rozpoczyna się operacja „Overlord”. Plany umocnień Wału Atlantyckiego, które przyjdzie zdobywać alianckim żołnierzom, są znane ich dowódcom dzięki polskiemu oficerowi wywiadu, który w mundurze niemieckiego generała, przeniknął do sztabu gospodarczego marszałka von Rundstedta.