Prawdziwa historia „Parszywej dwunastki” czyli… „Parszywa trzynastka”

„Parszywa dwunastka” (The dirty dozen) – jest literacką i filmową fikcją jednak inspiracją dla autora powieści, a późnej twórców filmowego hitu, była historia legendarnego oddziału komandosów znanego jako „Parszywa trzynastka” (Filthy Thirteen).

Spadochroniarze z plutonu Filthy Thirteen przed odlotem do Normandii. Od lewej: Joseph Oleskiewicz, George Radeka, Jack Agnew, James F. Green, Robert Cone (opis na podstawie: www.forum.101airborne.pl)

Czytaj dalej

Ukraść Miga

Był pogodny wiosenny ranek 1965 roku. Tel Awiw, Izrael. Meir Amit szef izraelskiej agencji wywiadowczej Mossad delektował się smakiem porannej kawy w towarzystwie Ezera Weizmana – dowódcy Sił Powietrznych Izraela. Obaj panowie mieli w zwyczaju spotykać się przy śniadaniu dwa lub trzy razy w tygodniu. W pewnym momencie Amit spytał Weizmana, co wywiad mógłby zrobić dla lotnictwa, jakie są najpilniejsze potrzeby. Weizman odpowiedział bez zastanowienia:
– Chcę Miga-21, Meir.
- Oszalałeś? Na całym Zachodzie nie ma ani jednego samolotu tego typu.
- Potrzebujemy Miga-21. Powinieneś zrobić wszystko, aby go dla nas zdobyć.

Ta krótka wymiana zdań dała impuls do rozpoczęcia jednej z najbardziej błyskotliwych i spektakularnych operacji, jakie przeprowadził izraelski wywiad.

Mig-21 Sił Powietrznych Izraela (źródło Wikipedia)

Mig-21 Sił Powietrznych Izraela (źródło Wikipedia)

 

Czytaj dalej

Rozejm bożonarodzeniowy

Był 24 grudnia 1914 roku. W mroźnym, krystalicznie czystym powietrzu doskonale słychać było słowa kolędy, które do uszu brytyjskich żołnierzy docierały z oddalonych o kilkadziesiąt metrów niemieckich okopów - „Stille Nacht. Heilige Nacht. Alles schläft, einsam Wacht”. Tekst był Brytyjczykom zupełnie obcy, ale melodia całkiem znajoma…
Kiedy ucichły słowa ostatniej zwrotki z niemieckich okopów wychylił się żołnierz, który zamiast karabinu trzymał udekorowaną świątecznymi ozdobami choinkę. Wychodząc zaczął krzyczeć – Nie strzelać, nie strzelać! Wesołych Świąt!
Podobne sceny rozgrywały się w tym dniu w różnych miejscach na linii frontu, dając początek bezprecedensowemu w historii wojen wydarzeniu, kiedy to w wigilię Świąt Bożego Narodzenia 1914 roku, niemieccy i alianccy żołnierze, zawarli spontaniczne zawieszenie broni, nazwane później „rozejmem bożonarodzeniowym”, albo „rozejmem kapitanów”.
Czytaj dalej

Człowiek, który przeżył własną śmierć

Olbrzymim cielskiem czterosilnikowego bombowca targały przedśmiertne drgawki. Płonący samolot z coraz większym trudem utrzymywał się w powietrzu. Zachłanne płomienie prawie w całości opanowały wnętrze kadłuba, a ognista kurtyna szczelnie odizolowała tylną wieżyczkę strzelecką od reszty maszyny. 
Siedzący samotnie tylny strzelec nie miał wątpliwości - Tu się nie ma co zastanawiać, stąd trzeba spadać – w płonącym na wysokości 6 tys. metrów samolocie wymowa tych słów była drastycznie dosłowna. Zaczął szukać swojego spadochronu i wtedy ujrzał coś co spowodowało, że mimo szalejących wokół płomieni i odbierającego oddech żaru, poczuł na plecach zimne ciarki. 
Sierżant Nicholas Alkemade uświadomił sobie, że ma jeszcze najwyżej kilka minut życia. Jedyne co mu pozostało, to wybrać sposób w jaki pożegna się z tym światem. 
Mógł w męczarniach spłonąć żywcem albo… Tak, alternatywa była zdecydowanie mniej bolesna – kto wie może nawet nic nie poczuje…
Czytaj dalej