Doris Miller – filmowa fikcja i historyczne fakty

Przełomowe wydarzenia historyczne, często bywają inspiracją dla twórców filmów fabularnych i choć te najczęściej nie są najlepszym źródłem wiedzy o czasach minionych, a często wręcz wprowadzają w błąd, to zdarza się, że niektóre filmowe wątki przedstawiają autentyczne wydarzenia.

Cuba Gooding. Jr. jako Doris Miller w „Pearl Harbor”

Czytaj dalej

Biją naszych!

„Jest rzeczą ogólnie znaną i absolutnie zrozumiałą, iż w czasie zetknięć naszych dziarskich, pełnych temperamentu i gorącokrwistych lotników z przedstawicielami wojsk alianckich niezliczoną ilość razy dochodziło do nieporozumień i tak zwanych rękoczynów. Przeważnie chodziło o jakąś spódniczkę, a raczej o jej zawartość, czasem o honor, czasem o inne sprawy.”
B. Arct „Powietrze pełne śmiechu”.

Piloci Dywizjonu 303

Załoga samobójców

Ponieważ wakacyjno-urlopowy okres nie nastraja do pisania poważnych i długich elaboratów, jak również nie sprzyja ich czytaniu, postanowiłem zainaugurować nowy cykl pod hasłem „żołnierskie opowieści”. Moimi wpisami, oprócz opowiedzenia konkretnych historii, chcę również przypomnieć kilka wartościowych – moim zdaniem książek, w których ciekawi ludzie, wspominają „ciekawe” czasy. Myślę, że warto je odkurzyć i ściągnąć z bibliotecznej półki, bo niestety większość z nich nie może się doczekać kolejnego wydania. Mam nadzieję, że moje nowe wpisy, utrzymane w nieco lżejszej konwencji i z lekkim przymrużeniem oka, przypadną moim stałym czytelnikom do gustu :)
cookie bomb ze specjalną dedykacją w drodze do samolotu

Matt Urban – amerykański bohater o polskich korzeniach

Medal Honoru - najwyższe wojskowe odznaczenie w Stanach Zjednoczonych, otrzymało około czterystu uczestników II Wojny Światowej. Jednym z nich jest syn polskich emigrantów, o którym mówi się, że był najwaleczniejszym amerykańskim żołnierzem na frontach II Wojny Światowej.

Staniemy za każdym wielbłądem!

Na nabrzeżu portu w Aleksandrii stał smukły mężczyzna w generalskim mundurze. Archibald Wavell, dowódca sił sprzymierzonych na Bliskim Wschodzie, przyglądał się nowiutkim czołgom Matilda II, które właśnie przypłynęły z Wielkiej Brytanii.
Doświadczony generał, był zdruzgotany tym co zobaczył. Pojazdy, które miały mu pomóc w przełamaniu frontu i pokonaniu niemieckich i włoskich oddziałów, były całkowicie bezużyteczne. Wszystkie bez wyjątku były pomalowane oliwkowozieloną farbą, która w Europie stanowiła kolor maskujący, ale na libijskiej pustyni czyniła pojazdy idealnym celem dla niemieckiej artylerii.
- Popraw mnie jeśli się mylę – Wavell zwrócił się do towarzyszącego mu oficera – ale o ile mi wiadomo, to w chwili obecnej nie dysponujemy żadną farbą maskującą?
- Obawiam się, że ma Pan rację Generale. Nie mamy nawet pół galona a, a na transport z Anglii musielibyśmy czekać kilka tygodni. Jedyne miejsce w Afryce Północnej, w którym moglibyśmy w tej chwili znaleźć farbę w kolorze piaskowym, to niemieckie magazyny.
- No to, mamy problem… 
czołg Matilda II (źródło Wikipedia)

Czytaj dalej