Człowiek, który ważył się na wiele

wagon

W takich wagonach Niemcy przewozili więźniów do obozów koncentracyjnych. Widoczny na zdjęciu egzemplarz jest eksponatem muzealnym w jednym z obozów w Niemczech. (źródło Wikimedia)

„Mówią, że zbyt kocham dzieci, a ja uważam to za najpiękniejszą cechę mojego charakteru”.
Kazimierz Zielke

Był 16 styczna 1943 roku. Okupowana Warszawa. Właśnie minęła godzina 19 gdy w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Wareckiej 9 zadzwonił telefon.
- Słucham?
- Z Pawiaka przewożono na dworzec transport zakładników. Jakaś kobieta wyrzuciła gryps prosząc znalazcę by zadzwonił pod ten numer i zawiadomił domowników.
Słuchawkę odłożono, połączenie zostało przerwane.
Tak zaczyna się historia, która udowadnia, że dla kogoś kto ratuje własne dziecko nie ma rzeczy niemożliwych. Historia człowieka, którego czyn miał tak nadzwyczajne następstwa, że było o nim głośno w okupowanej Warszawie. Człowieka, który „ważył się na wiele”.
Czytaj dalej