Te wspaniałe kobiety… Anna Dorota Chrzanowska – pani na zamku.

W 1675 roku niespełna dwa lata po chocimskiej wiktorii Turcy pod wodzą paszy Ibrahima Szyszmana zwanego „Tłuściochem” wspierani przez Tatarów z Selimem Gerejem na czele ponownie najechali południowe rubieże Rzeczypospolitej. 21 września 1675 roku Szyszman z całą swoją potęgą stanął pod murami zamku w Trembowli. Warowni broniła kompania piechoty w sile 80 żołnierzy, około 200 okolicznych chłopów i mieszczan uzbrojonych w rusznice oraz garść miejscowej szlachty.
Każdy z obrońców miał przeciwko sobie co najmniej kilkudziesięciu wyznawców Allaha i wszystko wskazywało na to, że porażająca dysproporcja sił załatwia sprawę i los przytłoczonej bisurmańską potęgą załogi zamku jest przesądzony.

strzałka wskazuje położenie Trembowli

Czytaj dalej