Stalin dwór czerwonego cara

Ta książka długo „dojrzewała” na półce zanim zdecydowałem się po nią sięgnąć. Z jednej strony przytłaczał mnie „ciężar” tematu jaki porusza, z drugiej sama jej objętość, której nie powstydziłaby się niejedna encyklopedia.


Kiedy już jednak zabrałem się do lektury, to przyznam szczerze, że wciągnęła mnie bez reszty i każdą wolną chwilę wykorzystywałem, aby do niej wrócić.
Simon Sebag Montefiore dokonał rzeczy niezwykle trudnej, która udaje się tylko najlepszym autorom – nieprawdopodobną ilość informacji przekazał w swojej książce w sposób tak lekki i przystępny, że czyta się ją jak powieść sensacyjną autorstwa największych mistrzów tego gatunku.
Do tej pory znaliśmy Stalina, przede wszystkim jako przebiegłego polityka i krwawego dyktatora, natomiast książka Montefiore pozwala nam poznać jego prywatne życie oraz relacje z rodziną i najbliższym otoczeniem, ujawniając przy tym najbardziej tajemnicze momenty jak choćby samobójstwo jego żony Nadii, z którą łączyła go wyjątkowa więź.
Okazuje się, iż Stalin był bezradny jak dziecko w obliczu objawów jej choroby psychicznej, a na wieść o jej samobójczej śmierci zareagował histerycznie: „Człowiek ze stali był w strasznym stanie, miotał się na oślep w napadach furii (…) zanim wreszcie poddał się rozpaczy. Potem oświadczył, iż zrzeka się władzy. On też miał zamiar się zabić. – Nie mogę tak dalej żyć…”.
Śledząc z autorem kolejne etapy życia i kariery politycznej Józefa Wissarionowicza Dżugaszwiliego, przy okazji dowiadujemy się również jacy byli ludzie z najwyższych kręgów sowieckiej władzy i jakie między nimi panowały stosunki. Autor wprowadza nas za mury Kremla i pokazuje jak wyglądało prywatne życie prominentów i ich rodzin. Przedstawia przy tym zaskakujące szczegóły, jak choćby to, że w latach 20-tych, sowieccy palatyni wiedli wyjątkowo skromne życie, a samemu Stalinowi i jego żonie czasami brakowało „do pierwszego” (sic!).
Mój szacunek i podziw wzbudziła ilość zgromadzonych źródeł, która świadczy o iście benedyktyńskiej pracy jaką autor musiał wykonać pisząc tę książkę i jest najlepszym świadectwem wiarygodności przedstawionych w niej faktów.
Książka obfituje w liczne anegdoty i autentyczne dialogi, które stanowią prawdziwy rarytas dla każdego konesera historii. Jednym z moich ulubionych cytatów jest rozmowa jaką Beria odbył z naukowcem, który zza więziennej kraty pracował dla „chwały Stalina i radzieckiej ojczyzny”. Kiedy naukowiec zasugerował, że jego wydajność byłaby lepsza gdyby pracował jako wolny człowiek, Beria ironicznie odpowiedział: „Zapewne. Ale to byłoby niebezpieczne. Na ulicach panuje szalony ruch i moglibyście zostać przejechani”. Naukowców i inżynierów, którzy jeszcze pozostawali na wolności Beria też potrafił motywować do pracy w dość specyficzny sposób: „Jesteście dobrymi pracownikami, ale gdybyście spędzili sześć lat w obozie, pracowalibyście jeszcze lepiej”.
„Stalin, dwór czerwonego cara” jest idealnym przykładem na to, że można napisać książkę historyczną, która nosi wszystkie cechy naukowego opracowania, a jednocześnie jej treść przekazana jest językiem tak przystępnym, że przedstawione fakty przyswaja się lekko, a czytanie to sama przyjemność. Polecam – dla wszystkich miłośników historii lektura obowiązkowa.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Komentarze z Blox:
2012/02/14 16:32:12
Wielka sztuka napisać w ten sposóób książkę historyczną. Zachęciłeś mnie skutecznie do zakupu. Przyznam, że mam już co nieco o tej postaci, ale chętnie przeczytam coś nowego.
Pozdrowienia walentynkowe:)
2012/02/14 16:38:25
Nie jestem ekspertem w dziedzinie opracowań na temat Stalina, których napisano bardzo dużo, ale wydaje mi się, że nikt wcześniej nie przedstawił go z takiej perspektywy.
Jestem pełen podziwu dla Montefiore i zastanawiam się jak długo gromadził materiały do tak monumentalnego dzieła.
pozdrawiam :-) 
2012/02/17 11:17:24
Fakt, Stalin znalazł by się chyba na ostatnim miejscu listy biografii do przeczytania, ale … ta książka wydaje się naprawdę wciągająca :)
Choć jeśli miałabym kupić, to raczej tacie w prezencie. On się lubuje w takich opasłych tomach. Ja mogłabym jednak nie przebrnąć :)
2012/02/18 09:56:51
Jeśli Twój Tata interesuje się historią, to na pewno będzie zadowolony z takiego prezentu – na prawdę można się z niej dużo dowiedzieć o tamtych mrocznych czasach… Polecam :-)

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.