Rafał Lemkin – wielki zapomniany…

Jest autorem powszechnie dziś używanego terminu „ludobójstwo” oraz pomysłodawcą i współautorem międzynarodowych unormowań prawnych pozwalających ścigać sprawców takich zbrodni. Był siedmiokrotnie nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Wydawałoby się, że taki człowiek powinien być nam dobrze znany z podręczników historii, czy rocznicowych uroczystości, tymczasem jest on całkowicie zapomniany, a jego nazwisko kojarzą jedynie nieliczni.



Rafał Lemkin urodził się 24 czerwca 1900 roku we wsi Bezwodne w ówczesnym zaborze rosyjskim, jako jedno z trójki dzieci Józefa i Belli z domu Pomerantz. Ojciec utrzymywał rodzinę prowadząc dzierżawione gospodarstwo rolne. Matka – wszechstronnie uzdolniona osoba o wyjątkowo szerokich zainteresowaniach, bez wątpienia miała bardzo duży wpływ na rozwój i wykształcenie swojego syna. Bella Lemkin była językoznawcą, studiowała filozofię, malowała obrazy, interesowała się historią oraz literaturą. Nic więc zatem dziwnego, że młody Rafał, który po swojej matce odziedziczył zdolności lingwistyczne, już jako nastolatek potrafił porozumieć się w dziesięciu językach.
Lemkin rozpoczynając swoją przygodę z nauką idzie w ślady swojej matki – po ukończeniu szkoły średniej podejmuje studia językoznawcze na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Tam, analizując okoliczności masakry popełnionej podczas I wojny światowej na ludności ormiańskiej, po raz pierwszy spotka się z pojęciem zbrodni, dla której później stworzy nowe określenie, które wejdzie do powszechnego użycia.
Swoją edukację Lemkin kontynuuje na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, gdzie w 1926 roku uzyskuje tytuł doktora prawa. Później poszerza swoją wiedzę studiując filozofię na Uniwersytecie w Heidelbergu, a następnie kontynuując naukę w Berlinie i w Paryżu.
Podczas studiów prawniczych we Lwowie działając w zespole prawników pod kierownictwem Prof. Juliusza Makarewicza dokonuje tłumaczenia kodeksu karnego Republik Sowieckich z 1922 r.
W 1929 roku Rafał Lemkin zostaje prokuratorem i wykonuje ten zawód do 1933 roku. O jego wysokich kompetencjach i uznaniu jakim się cieszy, świadczy fakt zaproszenia go do uczestnictwa w pracach Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Rzeczypospolitej Polskiej.
W tym czasie nie zaniedbuje badań naukowych koncentrując swoje zainteresowania na kwestii pociągnięcia do odpowiedzialności karnej sprawców masowych zbrodni. Lemkin publikuje w kraju i za granicą oraz bierze udział w międzynarodowych konferencjach naukowych.
Dla jego przyszłości zawodowej przełomowy okazuje się rok 1933 kiedy to dostaje zaproszenie na organizowaną w Madrycie, pod auspicjami Ligi Narodów, V Międzynarodową Konferencję dla Unifikacji Prawa Karnego. Niestety treść referatu, który Lemkin zamierza wygłosić na konferencji, koliduje z polityką ministra Becka, który w tym czasie intensywnie pracuje nad ociepleniem stosunków na linii Warszawa-Berlin.
W wyniku nacisków ze strony polskiego MSZ, które nie chce ryzykować pogorszenia relacji z Berlinem, Lemkin co prawda rezygnuje z wyjazdu na konferencję, ale jednoczenie wysyła swój referat pt. „Terroryzm”, który pod jego nieobecność zostaje odczytany przez lektora.
Analiza treści referatu pozwala zrozumieć dlaczego polscy urzędnicy obawiali się, że może on rozdrażnić naszych zachodnich sąsiadów. Lemkin przedstawia propozycje pięciu nowych czynów ściganych przez prawo międzynarodowe, wśród których wymienia przestępstwo „barbarzyństwa” rozumiane jako „akcje opresyjne i destrukcyjne, wymierzone przeciwko jednostkom jako członkom grup narodowych, religijnych lub rasowych” oraz przestępstwo „wandalizmu”, mając na myśli umyślne niszczenie dzieł sztuki i dziedzictwa kultury.
Lemkin namawia do ustanowienia międzynarodowych uregulowań prawnych w formie konwencji, które wprowadzałyby odpowiedzialność karną za popełnienie takich przestępstw i umożliwiały ściganie i osądzenie ich sprawców.
Śmiałe tezy zawarte w referacie, nie dość, że nie wzbudzają żadnego zainteresowania, to jeszcze powodują oburzenie niektórych uczestników konferencji. Niemcy na znak protestu ostentacyjnie opuszczają salę, na której wygłaszany jest referat, uznając, iż ma on antyniemiecką wymowę. Biorąc pod uwagę w jakim tempie rozkręcało się wówczas w III Rzeszy antysemickie szaleństwo, trudno się dziwić, że Niemcy poczuli się „wywołani do tablicy”.
Poglądy Lemkina są zbyt nowatorskie, aby znaleźć zrozumienie u ówczesnych prawników. Uczestnicy konferencji nie potrafią sobie wyobrazić, że zbrodnia dokonana na jakimś egzotycznym narodzie, w dalekim azjatyckim kraju, może się powtórzyć w cywilizowanej Europie, w związku z czym nie widzą potrzeby wprowadzania nowych uregulowań w prawie międzynarodowym.
Dopiero doświadczenia II wojny światowej spowodują, że postulaty Lemkina spotkają się ze zrozumieniem i zyskają powszechne poparcie, a on sam, przez wielu zostanie uznany prawniczym wizjonerem, który swoimi postulatami wyprzedził epokę.
Wbrew obawom ministra Becka, treść referatu nie powoduje pogorszenia relacji polsko-niemieckich. Ma za to istotny wpływ na dalsze plany zawodowe samego Lemkina. Po tym jak zostaje zmuszony do odejścia z Prokuratury, otwiera kancelarię i rozpoczyna praktykę adwokacką. Przy ul. Kredytowej 6 w Warszawie, gdzie mieszkał i pracował Rafał Lemkin, znajduje się obecnie tablica upamiętniająca znamienitego lokatora.
Po wybuchu wojny Lemkin przez Litwę przedostaje się do Szwecji, gdzie przez pewien czas wykłada na tamtejszym Uniwersytecie. W 1941 roku dzięki poparciu amerykańskiego profesora prawa Malcolma McDermotta, Lemkin uzyskuje zgodę na przyjazd do USA.
Na miejscu dostaje posadę wykładowcy na Duke University, gdzie kontynuuje pracę naukową. Amerykanie szybko doceniają jego wiedzę i fachowość i wkrótce Lemkin zostaje doradcą kolejnych instytucji rządowych – m.in. Departamentu Wojny.
W listopadzie 1944 roku ukazuje się najważniejsze dzieło Lemkina, pt. „Axis Rule in Occupied Europe”, w którym po raz pierwszy używa on terminu „genocyd”, czyli po polsku „ludobójstwo” (ang. Genoside), dla określenia eksterminacji całych narodów i grup etnicznych. Termin ten powstał z dwóch słów: greckiego „geos” (rasa, szczep) i łacińskiego „cide” (zabijanie).
Określenie „ludobójstwo” po raz pierwszy zostaje wykorzystane w akcie oskarżenia w procesie zbrodniarzy wojennych w Norymberdze. Nie jest to bynajmniej przypadek. Lemkin występuje tam w charakterze doradcy sędziego Sądu Najwyższego USA Roberta Jacksona – głównego amerykańskiego oskarżyciela w Trybunale Norymberskim, a podstawę aktu oskarżenia stanowią jego rozprawy naukowe na temat prawa karnego i prawa międzynarodowego.
Po zakończeniu procesu w Norymberdze, Lemkin całkowicie poświęca się działaniom zmierzającym do stworzenia międzynarodowego aktu prawnego dotyczącego zbrodni ludobójstwa – jej zapobiegania i karania.
Na podstawie przygotowanego przez niego projektu, Zgromadzenie Ogólne ONZ w dniu 9 grudnia 1948 roku jednomyślnie uchwala Konwencję o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa.
Lemkin na tym nie poprzestaje. Od tego momentu całą swoją energię poświęca lobbingowi na rzecz jak najszybszego wprowadzenia Konwencji w życie, co następuje w 1951 roku. Później zabiega o jej ratyfikacje przez USA, czego niestety nie dane jest mu dożyć, ponieważ następuje to dopiero w 1988 roku (sic!).
Za swoje osiągnięcia Lemkin otrzymuje szereg nagród – m.in. w 1950 r. kubański Wielki Krzyż Orderu Carlosa Manuela de Céspedesa, a w 1951 r. odznaczenie Amerykańskiego Kongresu Żydów. We wrześniu 1955 r. Lemkin, z rąk niemieckich władz federalnych, otrzymuje Krzyż Zasługi RFN. Dla człowieka, któremu podczas wojny Niemcy zamordowali ponad czterdziestu członków rodziny, w tym oboje rodziców, stanowi to symboliczne moralne zadośćuczynienie. 
W latach 1950-1959 Rafał Lemkin jest aż siedmiokrotnie zgłaszany jako kandydat do Pokojowej Nagrody Nobla.
W połowie lat pięćdziesiątych gwałtownie pogarsza się sytuacja materialna Lemkina. Uczelnie, na których był zatrudniony nie przedłużają z nim kontraktów, a na domiar złego ma problemy z publikacją swoich książek. Kiedy 28 lipca 1959 roku umiera nagle na zawał serca, w jego pogrzebie uczestniczy zaledwie siedem osób…
Trudno wytłumaczyć dlaczego człowiek, który cieszył się tak wielkim uznaniem i popularnością, umiera w zapomnieniu i niedostatku.
Dzieło, którego stworzeniu Lemkin podporządkował całe swoje życie, zaczęło przynosić owoce dopiero pół wieku po jego smierci. Było podstawą powstania trybunałów karnych powołanych do osądzenia zbrodni w byłej Jugosławii i Rwandzie oraz utworzenia Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze.
Zapewne niektórzy spodziewali się, że w tym miejscu napiszę coś, co możemy znaleźć w wielu (zbyt wielu?) biografiach – czyli: „został doceniony dopiero po śmierci”.
Niestety, fakt, iż nic takiego nie nastąpiło do dnia dzisiejszego, stanowi smutny przykład tego, jak niesprawiedliwie i niezrozumiale wybiórcza potrafi być historia.
Z jednej strony czcimy pamięć postaci, których rzekome zasługi często nie wytrzymują historycznej weryfikacji, a jednocześnie, z powodów zupełnie niezrozumiałych, spychamy w cień zapomnienia jednostki wybitne, które ze wszech miar na naszą pamięć zasługują.
Czy Rafał Lemkin zajmie kiedyś należne mu miejsce w naszej historycznej świadomości?
Czy przeczytamy o nim w podręcznikach historii? Ufam, że tak…

Bibliografia: R. Szawłowski, Rafał Lemkin, Leksykon prawników polskich Rzeczpospolita 23.08.1999r.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.